Przedstawiam nasze "kolejne dziecko": sklep internetowy "Praktyczna Pani", zaraz po sklepie stacjonarnym, który obecnie funkcjonuje w trzeciej odsłonie i jak to mówią do trzech razy sztuka :)
Pierwotnie powstała sama Pasmanteria pod tą nazwą, którą z czasem poszerzyłam ją o firany i materiały zasłonowe, obrusy, prześcieradła, poszwy i inne dekoracje wnętrz. Z upływem czasu dodałam również bieliznę damską, męską, oraz dodatki i akcesoria do odzieży. Pasmanteria Praktyczna Pani była spełnieniem moich marzeń.
Już od dzieciństwa lubiłam kolorowe włóczki, akcesoria, dodatki i bibeloty, ze względu na ich różnorodność gatunku, kształtu, struktury i przede wszystkim, ze względu na kolory!
A "w pewnym wieku", czujesz, że podążanie za marzeniami jest jak gonienie króliczka, którego chce się wreszcie złapać. Więc postawiłam wszystko na jedną kartę i otworzyłam w grudniu 2020r. sklep stacjonarny w malutkiej miejscowości Morąg, z goła turystycznej, pośród jezior, lasów i wzgórz.
Nazwa własna sklepu Praktyczna Pani nie jest przypadkowa, lecz dogłębnie przemyślana i zaplanowana na grubo wcześniej przed realizacją swojego projektu.
Pamiętam z dzieciństwa (a zahaczyłam o czasy słusznie minione), jak mama mi wyjaśniła co oznacza napis "Praktyczna Pani" na szybie tutejszego Domu Usług, a konkretnie chodziło o kursy szycia, gotowania, krawiectwa, dziergania, repasacji pończoch itp. zajęcia, które miały przygotować kobietę do roli dobrej gospodyni, zaradnej matki i przykładnej Pani domu.
W dzisiejszych czasach powiedziano by warsztaty dla młodych kobiet, ale w dobie wszechogarniającego internetu jesteśmy w stanie "wygooglować" sobie prawie wszystko. Jak upiec konkretne ciasto, jak zaszyć łatkę (teraz są na szczęście naprasowanki żelazkiem), jakich sposobów stosować aby wywabić plamę, zaszyć dziurę, wykrochmalić pościel i wiele, wiele innych praktycznych sposobów.
Tak naprawdę, to udzielanie porad dla kobiet jest dłuższą tradycją, pomijając fakt, że na wsiach istniały od dawna koła gospodyń, a w miastach stowarzyszenia Pań, które gromadziły się w ważnym celu: przekazywania sobie wiedzy praktycznej, z pokolenia na pokolenie.
Już w okresie międzywojennym publikowano czasopismo, miesięcznik o tym pięknie brzmiącym tytule "PRAKTYCZNA PANI", którego jestem w posiadaniu, nawet kilka egzemplarzy z 1938 i 1939 roku, wydanych na krótko przed wybuchem II Wojny Światowej. Poświęcę oddzielny temat bloga czasopismom, które mam, aby przedstawić Wam jak mimo upływu czasu, niewiele zmieniło się w praktykach życia codziennego gospodyń domowych. Jeżeli chcesz przeczytać więcej o tym temacie, odsyłam tutaj.
Wracając do nazwy, chciałam, aby sklep, który prowadzę, służył przede wszystkim drobnymi dodatkami, detalami, które mimo, że mało popularne w necie, to bardzo potrzebne są w codziennym życiu.
Tutaj możesz zacząć blogować już dziś.